Służebność przesyłu

Mój subiektywny blog o problemach właściciela działki ze słupem.

strefa kontrolowana, wynagrodzenie za służebność przesyłu

Wynagrodzenie za służebność przesyłu. Kontrowersje.

Czy chowanie głowy w piasek to dobry sposób rozwiązywania problemów...?

Powrócę dzisiaj do sporu o to jak ustalać wynagrodzenie za służebność przesyłu. Zajmowałam się już tym tematem we wpisie „Pas służebności przesyłu a wynagrodzenie należne właścicielowi zajętego gruntu”. Krótko tylko przypomnę, że ścierają się dwa poglądy:

Pogląd pierwszy:

Wynagrodzenie za służebność przesyłu powinno być ustalane wyłącznie za pas służebności przesyłu. Żadne ograniczenia czy uciążliwości dotykające właściciela zajętej pod przesył działki występujące poza pasem służebności nie są w tym wynagrodzeniu uwzględniane.

Pogląd drugi:

Wynagrodzenie za służebność przesyłu powinno rekompensować cały uszczerbek, jakiego doświadcza właściciel działki, także uszczerbek poza pasem służebności, w strefie ochronnej. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy ograniczenia w strefie ochronnej mają swoje źródło w decyzjach planistycznych gminy. Wówczas odpowiednie odszkodowanie wypłaca gmina w ramach tzw. renty planistycznej, czyli z art. 36 u.p.z.p.

Co na to Sąd Najwyższy?

Co oczywiste, pierwszy pogląd jest bliski sercu przedsiębiorców przesyłowych, drugi wspierają właściciele zajętych pod przesył działek. Nieczęsto się zdarza, by orzecznictwo Sądu Najwyższego w zasadzie jednolicie stało po stronie właścicieli działek. Tutaj mamy do czynienia z taką właśnie rzadką sytuacją. W licznych orzeczeniach wydanych w ostatnich 4 latach Sąd Najwyższy potwierdzał, że nie ma przeszkód prawnych, by wynagrodzenie za służebność przesyłu obejmowało zarówno pas służebności jak i strefę ochronną. Znajdziesz te orzeczenia w tym wpisie. Na marginesie, stale aktualizuję ten wpis i na bieżąco dopisuję do niego nowe orzeczenia.

Kolejne pytania prawne dotyczące tego sporu są ostatnio konsekwentnie oddalane przez Sąd Najwyższy. Odmowę podjęcia uchwały sąd uzasadnia tym, że zagadnienie zostało już w wystarczający sposób zbadane i opisane. Zdaniem sądu aktualnie nie występuje w tej kwestii żadne istotne zagadnienie prawne.

A jednak końca sporów o wynagrodzenie za służebność przesyłu nie widać…

Wydawałoby się więc, że wszystko jasne, temat zakończony i nie ma się o co spierać. Niestety, tak dobrze nie jest. Sądy pierwszej i drugiej instancji nadal orzekają różnie, niekoniecznie zgodnie z zaleceniami Sądu Najwyższego. Przedsiębiorcy przesyłowi też nie chcą się pogodzić z tymi zaleceniami. Odmawiają uwzględniania strefy kontrolowanej w wynagrodzeniu, nawet wtedy gdy nie można uzyskać odszkodowania z art. 36 u.p.z.p.

Ich argumentacja jest następująca:

Ograniczenia występujące w strefie kontrolowanej nie zostały ustanowione przez przedsiębiorcę przesyłowego lecz przez państwo. Skoro państwo wprowadza ograniczenia, to państwo powinno płacić za uszczerbek, jaki one powodują. Nie powinny zaś one w żadnym wypadku stanowić części wynagrodzenia należnego za ustanowienie służebności przesyłu. Przedsiębiorcy uważają ponadto, że strefy kontrolowane są, przynajmniej w odniesieniu do nowszych gazociągów, ustanowione zbyt szeroko. Nie ma ich zdaniem potrzeby ograniczania możliwości zabudowy w odległościach wynikających z załącznika nr 2 do rozporządzenia o sieciach gazowych. Uważają, że najzupełniej wystarczyłyby odległości podstawowe, czyli np. 3 metry zamiast 20. Pogląd ten dotyczy zwłaszcza sieci bardzo starych, np. nielicznych gazociągów wybudowanych jeszcze podczas II Wojny Światowej przez okupanta. Pojawia jednak także i w odniesieniu do gazociągów wybudowanych przed rokiem 1995. W tym czasie nie istniało jeszcze pojęcie „szkody planistycznej” i, co za tym idzie, nie istniała możliwość rekompensowania takich szkód.

Stanowczo się z takim poglądem nie zgadzam!

Dla mnie istnieje jednoznaczny, oczywisty związek przyczynowy między przedsiębiorcą przesyłowym a ograniczeniami w zabudowie działki zajętej pod przesył. Nie ma przy tym żadnego znaczenia kiedy powstał gazociąg, czy było to 10, 40 czy 80 lat temu. Ważne jest, że obecny właściciel gazociągu z niego korzysta, zarabia na przesyle pieniądze a odbiorców gazu obciąża opłatami przesyłowymi. Gdyby zaprzestał swojej działalności gospodarczej prowadzonej na cudzym gruncie i usunął gazociąg, wówczas właściciel działki odzyskałby możliwość dysponowania swoją własnością, prawda…? Nie powinno być tak, że przedsiębiorca przesyłowy spija śmietankę i zarabia na przesyle a kosztami tego przesyłu obciąża kogoś innego… Dlaczego właściciel działki, nawet takiej z bardzo starym gazociągiem, miałby ponosić koszty cudzej działalności gospodarczej? Istnieje więc prosty związek przyczynowo skutkowy między obecną działalnością przedsiębiorcy przesyłowego a stratami jakich doznaje właściciel działki. Istnieje też prawna i moralna zasada, która tę kwestię reguluje:

Nam hoc natura aequum est neminem cum alterius detrimento fieri locupletiorem. Słuszne jest, aby nikt nie wzbogacał się z cudzej straty.

Nie przekonuje mnie też argument mówiący, że skoro to nie przedsiębiorca ustanowił strefę kontrolowaną, to nie on powinien płacić za uszczerbek w cudzym majątku jaki ona powoduje. Jeśli poślizgnę się i złamię nogę na nieodśnieżonym chodniku którego właściciel nie posypał piaskiem, to po odszkodowanie zgłoszę się do właściciela chodnika a nie do państwa które wydało przepisy nakazujące posypywać chodniki piaskiem, czyż nie…?

Nie wydaje mi się też, by Sąd Najwyższy był przychylny tej argumentacji.

Świadczy o tym chociażby taki cytat powtarzający się w wielu orzeczeniach:

Trudno bowiem byłoby aprobować tezę, aby przedsiębiorstwo przesyłowe wskutek swojej działalności mogło bezekwiwalentnie obciążać właściciela nieruchomości, choćby pośrednio, ciężarem ograniczenia wynikającego z przepisów rozporządzenia o publicznoprawnym charakterze. Zachowania przedsiębiorstwa przesyłowego skutkujące powstaniem służebności przesyłu kreują pośrednio strefę kontrolowaną, przesądzającą o powstaniu ograniczeń o charakterze administracyjnym, dotykających właściciela nieruchomości. Nieuzasadnionym byłoby bezekwiwaletne obarczanie ciężarem tych ograniczeń właściciela nieruchomości obciążonej służebnością przesyłu, zważywszy, że przepis art. 305 § 2 k.c. kreuje uprawnienie właściciela do uzyskania odpowiedniego wynagrodzenia. Należy więc podzielić prezentowane w judykaturze stanowisko, aby wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu nie było ustalane wyłącznie w oparciu o powierzchnię pasa służebności, z którego skarżący faktycznie czynnie korzysta jedynie w celu eksploatacji swych urządzeń. Brak jest bowiem przesłanek prawnych, aby ograniczenia związane ze strefą ochronną, miały być pomijane przy ustaleniu wysokości odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu

No i dlaczego nikt nie walczy o zmniejszenie stref kontrolowanych dla gazociągów wybudowanych w ostatnich 20 latach?

Rozumiem rozgoryczenie przedsiębiorców którym każe się płacić za strefy kontrolowane, które ich zdaniem są zbyt szerokie. Z ich punktu widzenia są to zbędne koszty. Czy jednak to nie przedsiębiorcy przesyłowi powinni lobbować w tej kwestii i domagać się zmiany rozporządzenia o sieciach gazowych? Na pewno im byłoby łatwiej doprowadzić do zmiany zbyt surowych przepisów niż właścicielom działek, których możliwości są praktycznie żadne. Czy przedsiębiorcy czynią takie starania, czy domagają się zmniejszenia szerokości stref kontrolowanych przynajmniej w odniesieniu do młodszych gazociągów…? Jakoś nie słyszałam o takich inicjatywach z ich strony.

Dodatkowym smaczkiem jest to, że przedsiębiorcy gazowniczy to często spółki w których właścicielem 100% udziałów jest Skarb Państwa. Taką spółką jest np. Gaz-System. W PGNiG Skarb Państwa ma ponad 70% udziałów, PSG w całości należy do PGNiG.

Zastanawia więc, dlaczego właściciel spółki (czyli państwo) wprowadził regulacje które sam uważa za niesłuszne. Państwo ręką ministra uznało wprowadzenie szerokich stref ochronnych za konieczne dla bezpiecznego funkcjonowania gazociągu a państwo ustami przedstawicieli spółki przesyłowej której jest właścicielem uważa, że te strefy wcale konieczne nie są…? To jakaś odmiana państwowej schizofrenii czy może po prostu zwykła hipokryzja zgodnie z którą strefy zasadniczo konieczne są, a zbędne stają się tylko wtedy, gdy trzeba za nie płacić…?

Ciąg dalszy powinien nastąpić

Nie przekonuje mnie Sąd Najwyższy gdy twierdzi, że w kwestii uwzględniania stref ochronnych w wynagrodzeniu za służebność przesyłu wszystko zostało wyjaśnione. Skoro co sąd okręgowy to inna linia orzecznicza a w sądzie rejonowym jeden sędzia uwzględnia strefy kontrolowane a drugi nie, i to mimo wykazanego braku możliwości uzyskania odszkodowania z art. 36 u.p.z.p. (tak jest w moim SR), to znaczy że problem jest. Metodą „na strusia” się tego problemu nie rozwiąże… Potrzebna jest uchwała SN i to najlepiej uchwała w składzie 7 sędziów, by przeciąć wszelkie spekulacje.

Jak oceniasz ten tekst?

Aby ocenić wybierz ilość gwiazdek!

Average rating 5 / 5. Vote count: 4

Ten tekst nie był jeszcze oceniany. Bądź pierwszy!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

12 Comments

  1. Krystyna

    Szanowna Pani,
    Proszę o podanie adresu emailowego. Przymierzam się do złożenia skargi kasacyjnej, gdyż Sąd Okręgowy odmówił mi wliczenia do wynagrodzenia elementu strefy kontrolowanej. Zaznaczam, że MPZP nie wskazuje żadnych stref ochronnych dla tego gazociągu.

    • Pani Krystyno,
      Współczuję sądu okręgowego. Sama jestem w podobnej sytuacji, choć mój SO jeszcze nie wydał postanowienia, to mając na uwadze jego orzecznictwo także liczę się z przegraną. Oczywiście w takim przypadku jestem zdecydowana działać dalej i złożę kasację. Jeśli w Pani przypadku faktycznie nie ma żadnych stref ochronnych w MPZP i dodatkowo nie ma żadnych innych czynników mogących uzasadnić decyzję sądu (np. działka kupiona z już istniejącym gazociągiem, pisałam o tym w tym wpisie , to zarówno Pani jak i ja mamy duże szanse przed Sądem Najwyższym. Trzymam za Panią kciuki, proszę informować jak toczy się Pani sprawa – na pewno wiele osób to zainteresuje.
      Wysyłam też maila na adres podany w komentarzu.
      Ze mną można się też kontaktować za pomocą formularza na stronie „Kontakt” – takie listy trafiają bezpośrednio do mnie, nie są publikowane. Rozumiem, że nie każdy chce podawać publicznie szczegóły swoich spraw, sama też tego nie robię…

  2. K

    Dzień dobry,
    Wysłałam dwa orzeczenia sądu okręgowego: moje i sąsiadki. Jedno inne od drugiego. W jednym strefa została uwzględniona w wynagrodzeniu za ustanowienie służebności, zaś w drugim już nie. Podobny skład sędziowski, inny tylko sprawozdawca.

    • Pani Krystyno,
      Dla mnie jest jasne, że w Pani sprawie sąd się pomylił. Uzasadnienie które przeczytałam nie daje żadnego wyjaśnienia co do sedna problemu jakim jest brak uwzględnienia w wynagrodzeniu ograniczeń w strefie kontrolowanej. Nb. to uzasadnienie jest dokładnie takie samo jak inne które czytałam, z dwóch innych sądów. Zawiera mechanicznie, bez żadnego namysłu wklejane cytaty z orzeczeń SN – zupełnie jakby napisał je student pierwszego roku prawa a nie sędzia… Trudno traktować poważnie sędziego który pisze, że szkoda podlega rekompensacie z art. 36 u.p.z.p. w sytuacji gdy treść planu miejscowego wskazuje, że takie roszczenie nie przysługuje.
      Co do postanowienia sądu w drugiej sprawie, to widzę to trochę inaczej. Tam sąd rejonowy błędnie ustalił pas eksploatacyjny dla gazociągu niskiego ciśnienia. Sąd okręgowy zauważył, że coś tu nie gra bo pas o szer. 1 metra jest zdecydowanie za wąski, więc poprawił w taki sposób, że przyznano wynagrodzenie we właściwej wysokości.Niby więc wszystko w porządku, ale jednak nie…SO zamiast przyznawać dodatkowe wynagrodzenie za strefę kontrolowaną powinien był ustalić szerszy pas eksploatacyjny – w mojej ocenie powinno to być 3m. Wówczas wynagrodzenie jest tylko za pas eksploatacyjny zaś strefa kontrolowana dla takiego gazociągu jest węższa od pasa służebności (eksploatacyjnego) więc nie ma potrzeby doliczania jej do wynagrodzenia. To zupełnie inna sytuacja niż u Pani czy u mnie, gdzie strefa kontrolowana gazociągu wysokoprężnego jest wielokrotnie szersza od pasa służebności. Zamierzam wrócić do tego tematu w jednym z najbliższych wpisów.

  3. Krystyna

    Zwróciłam do Rzecznika Praw Obywatelskich, a ubiegły piątek złożyłam za pośrednictwem adwokata z urzędu kasację.

  4. Krystyna

    Droga Pani,
    Obawiam się jedynie o tą wartość przedmiotu sporu 14.257 zł !!, aby sąd najwyższy nie odrzucił z tego powodu skargi kasacyjnej. Dlatego przedmiotem zaskarżenia kasatoryjnego była także powierzchnia pasa służebności, która w moim przekonaniu był za wąska.
    Ale zobaczymy.

    • Maciek

      Mam nadzieję że obie panie wygracie swoje sprawy sądowe. Uważam, że macie całkowita rację Chociaż sam jestem pracownikiem PGNiG więc może widzicie we mnie wroga, to jednak wcale nim nie jestem. Wielu moich kolegów myśli podobnie i was popiera. Niektórzy sami są zresztą w podobnej sytuacji, też mają działki z cudzą infrastrukturą. Powodzenia!

  5. Krystyna

    Dziękuję.
    W złożonej skardze kasacyjnej obawiam się tylko odrzucenia z uwagi na wartość przedmiotu sporu 14.257 zł. Jeżeli jednak przejdzie to mam nadzieję w oparciu o orzecznictwo SN, że wyrok sądu okręgowego zostanie uchylony i przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd uwzględni czynnik strefy kontrolowanej w otrzymanym wynagrodzeniu za służebność.
    Pozdrawiam
    Krystyna

  6. Krystyna

    Moją sprawę I CSK 408/20 skierowano na posiedzenie niejawne, cokolwiek to oznacza czekam na werdykt.
    Sprawa dotyczy wpływu strefy kontrolowanej na wysokość wynagrodzenia o ustanowienie służebności przesyłu.

  7. Krystyna

    Mam nową sygnaturę mojej sprawie I CSK 408/20.
    19 listopada br. jest posiedzenie niejawne w przedmiocie dopuszczalności skargi.

    • Oby tylko SN uznał skargę za dopuszczalną i korzystnie dla Pani zinterpretował kwestię minimalnej wysokości przedmiotu sporu. Bo jeśli sprawa zostanie dopuszczona, to są ogromne szanse na wygraną. Swoją drogą, ma Pani sprawę w Sądzie Najwyższym tego samego dnia, 19 listopada, w którym w mojej sprawie będzie decydował sąd okręgowy… A chodzi w niej o dokładnie to samo czyli zależność wynagrodzenia od strefy kontrolowanej w przypadku braku ograniczeń wynikających z MPZP.
      Mam nadzieję, że będzie to nasz szczęśliwy dzień, Pani Krystyno:)

Leave a Reply

Theme by Anders Norén