Służebność przesyłu

Mój subiektywny blog o problemach właściciela działki ze słupem.

O mnie

Jestem właścicielką działek wykorzystywanych przez przedsiębiorców przesyłowych do przesyłu energii – prądu i gazu.

Przesył energii sprawia, że moje działki nie nadają się w dużym stopniu do żadnego racjonalnego i zgodnego ze swoim przeznaczeniem wykorzystania. Efektem końcowym  działalności gospodarczej przedsiębiorców przesyłowych, prowadzonej bez mojej zgody, jest znaczący spadek rynkowej wartości moich działek.

W polskim prawie cywilnym istnieje tylko jeden sposób na uzyskanie rekompensaty za szkody tego rodzaju. Trzeba ustanowić służebność przesyłu za wynagrodzeniem mającym co do zasady rekompensować cały doznawany przez właściciela uszczerbek finansowy. Ja poszłam do sądu w roku 2012. Końca nie widać…

Dlaczego powstał ten blog?

Dlatego, że przez te lata sporo się nauczyłam na temat ustanawiania służebności przesyłu i chciałabym się tą wiedzą podzielić. Chciałabym też skorzystać z wiedzy innych, bo wielu rzeczy nie wiem a w niektórych kwestiach zapewne się mylę. Nie jestem przecież prawnikiem i mylić się mam prawo – nieprzypadkowo mój blog ma w tytule „subiektywny”…

Nie ukrywam też, że pisząc bloga chcę dać wyraz swojej frustracji i złości na to co wyprawia się w sądach w sprawach gdzie zwykły człowiek staje naprzeciwko przesyłowego potentata, często spółki Skarbu Państwa jak np Gaz-System SA.

Mój blog to krótkie felietony o tym co mnie bulwersuje w sprawach sądowych o służebność przesyłu. Uważam, że w tych sprawach stronniczość sądów stanowi poważny problem. Będę więc pisała o nierównym traktowaniu stron przez sędziów. Będę pisała o ograniczeniach w zagospodarowaniu działki z przesyłem, braku godziwej rekompensaty za te ograniczenia i o nagminnym zaniżaniu przez sądy wynagrodzeń za służebność przesyłu. Napiszę o sędziach którzy utracili busolę moralną i stali się bezdusznymi urzędnikami rutynowo odhaczającymi sprawy. Zajmę się orzecznictwem Sądu Najwyższego, tym co w nim dobre i co mniej dobre. Napiszę o błędach jakie popełniłam a których nie popełniłabym, wiedząc to wszystko co wiem dzisiaj… Zajmę się też metodologią wyceny wynagrodzenia za służebność przesyłu.

In legibus magis simplicitas quam difficultas placet – W prawie podoba się bardziej prostota niż zawiłość

Po latach zmagań w sądzie wiem , że w odniesieniu do sporów przesyłowych, powiedzenie o walce Dawida z Goliatem to eufemizm. Ta walka to raczej starcie mrówki idącej autostradą z nadjeżdżającą kolumną tirów. Czy mrówka ma szanse wyjść z tego starcia zwycięsko…?

Ależ tak, szanse są. Kolejne tiry mogą ją przecież ominąć, wystarczy by mrówka miała całą kupę szczęścia i żeby umiała zręcznie lawirować między kołami…

Serdecznie Cię witam na moim blogu!

Leave a Reply

Theme by Anders Norén