Służebność przesyłu

Mój subiektywny blog o problemach właściciela działki ze słupem.

Bez kategorii

Mimo wszystko mamy wiosnę…

Nie wiem jak wy, ale ja w obecnej sytuacji zupełnie nie mam głowy do spraw przesyłowych. Chociaż przez ostatnich kilka lat stały się one moją pasją, to teraz trudno mi się skupić na zagadnieniach prawnych (i bezprawnych też). Zapewne za jakiś czas to się zmieni, ale w tej chwili wydaje mi się to wszystko takie błahe i mało znaczące…

Dlatego zamiast kolejnego wpisu podzielę się z wami tym, co pozwala mi jakoś się trzymać w tych ciężkich czasach. Zrobiłam dzisiaj trochę zdjęć w moim ogrodzie. Mamy przecież wiosnę i żaden wirus nam jej nie odbierze…

Drzewa owocowe zaczynają kwitnąć. Na zdjęciu śliwa mirabelka.

A to też śliwa ale ozdobna: śliwa wiśniowa odmiany Pissarda właśnie zakwitła

Pojawiły się też trzmiele i pszczoły. Na zdjęciu piękny trzmiel na równie pięknym choć już nieco przekwitniętym krzewie pierisa.

Bez nich nie ma Wielkanocy! Na zdjęciu ciekawa odmiana narcyza, z białymi płatkami i żółtą trąbką

Hiacynty

Hiacynty raz jeszcze

A to coś dla znawców: runianka. Ja pierwszy raz zauważyłam kwiatki na tej niepozornej ale bardzo użytecznej roślinie. To dobra strona przymusowego zamknięcia w domu: dostrzegam rzeczy na które wcześniej jakoś nie było czasu.

Tutaj kwiat może nie jest najpiękniejszy, ale to bardzo pożyteczna roślina: dereń jadalny. W tym roku kwitnie bardzo obficie, co oznacza, że jesienią będę robić dereniówkę.

Skoro były hiacynty i narcyzy, to muszą być i tulipany. Na te najbardziej okazałe jeszcze za wcześnie, ale niskie odmiany botaniczne też są piękne.

Jak oceniasz ten tekst?

Aby ocenić wybierz ilość gwiazdek!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

Ten tekst nie był jeszcze oceniany. Bądź pierwszy!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

2 Comments

  1. Witold

    Witam serdecznie Pani Katarzyno.
    Ja natomiast jestem przerażony nie wirusem, tylko całą tą niesprawiedliwością związaną z prawem własności… Jestem przerażony, że człowiek w tym kraju ma być zniszczony za wszelka cenę ! Jestem przerażony stronniczością biegłych sądowych, sądów powszechnych, sądu najwyższego, trybunału konstytucyjnego i całym tym ustawodawstwem. Przeraża mnie sadyzm wszystkich sądów, sprawa moja ciągnie się już prawie 10 lat i ciągle jest w sądzie I instancji w sądzie rejonowym w Legionowie. Jest takie starożytne przekleństwo „bodajbyś czekał…”.
    Jestem tez przerażony takimi osobami jak szanowny Pan Piotr Zamroch, to bardzo zły człowiek. Jestem przerażony, że przedsiębiorstwa przesyłowe decydują o tym, jak mają orzekać sądy w tym kraju. Wszystko z góry jest ustalane i nie można temu się przeciwstawić…
    To wszystko mnie przeraża, a nie ten wirus…

    Dla Pani Katarzyny mam radę, proszę nie śledzić aż tak bardzo co się dzieje w mediach… Zobaczy Pani, że dużo lepiej się Pani poczuje psychicznie.

    Jestem pod dużym wrażeniem Pani bloga, wykazuje Pani ogromny profesjonalizm i zaangażowanie, to najlepszy blog o sprawach przesyłowych w kraju !!!

    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia Pani i całej rodzinie !

    • Dziękuję za życzenia i miłe słowa. To nie jest tak, że nagle przestałam się przejmować patologiczną sytuacją w wymiarze sprawiedliwości i ogólnie w stosunku do ludzi użyczających swoich gruntów przedsiębiorcom przesyłowym. Po prostu, sytuacja w kraju jest jaka jest i moja optyka widzenia nieco się przejściowo zmieniła. Ujmując brutalnie, wołałabym jednak przegrać wszystkie swoje sprawy przed sądami i nie dostać ani złotówki niż zachorować na koronawirusa…
      Sytuacja w odszkodowaniach za przesył to zresztą też taki rodzaj wirusa, patologia która toczy nasz system. Emocje które budzi czasami są trudne do opanowania, sama często czuję się tak jakby wszyscy sprzysięgli się przeciwko mnie – biegli, sędziowie, generalnie wszyscy prawnicy… Ostatnio trafiłam na przykład na taki tekst, który podniósł mi ciśnienie:
      „Przeprowadzone rozważania pozwalają także uznać za błędną praktykę domagania się odszkodowania – ponad kwotę ustalonego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu – za uszczerbki związane ze spadkiem wartości nieruchomości obciążonej.”
      https://pressto.amu.edu.pl/index.php/rpeis/article/view/22367
      Czy prawnik który to napisał był „złym człowiekiem” czy po prostu ma inny pogląd na kwestię należnego mi wynagrodzenia? Nie wiem. A może po prostu nie powinnam oceniać na podstawie krótkiego streszczenia dłuższego wywodu? Być może tak właśnie jest.
      Też pozdrawiam, życzę zdrowia i pomyślnego zakończenia Pana spraw sądowych.

Leave a Reply

Theme by Anders Norén