Służebność przesyłu

Mój subiektywny blog o problemach właściciela działki ze słupem.

pas służebności przesyłu, służebność przesyłu wycena

Pas służebności przesyłu a wynagrodzenie należne właścicielowi zajętego gruntu

Pas-sluzebnosci-przesylu-a-wynagrodzenie

Pas służebności przesyłu a wynagrodzenie za ustanowienie służebności to ważna kwestia, której rozwiązanie spodziewałam się znaleźć w uchwale Sądu Najwyższego z 15 grudnia 2015 roku. Z niecierpliwością czekałam na uzasadnienie tej uchwały. Moje, a zapewne nie tylko moje, nadzieje nie do końca zostały spełnione.

Uchwała w sposób połowiczny odpowiedziała na pytanie o zależność wynagrodzenia należnego właścicielowi zajętego gruntu od szerokości pasa służebności. Bezspornie natomiast zakończyła spór w odniesieniu do dwóch innych kwestii rozstrzygając o tym, że:

  • Do wynagrodzenia za służebność przesyłu nie wlicza się odszkodowania za ograniczenia powstające poza pasem służebności przesyłu jeśli te ograniczenia wynikają z decyzji planistycznych gminy.

Zabrakło w uchwale jednoznacznego stwierdzenia odnoszącego się do ograniczeń występujących poza pasem służebności przesyłu a nie wynikających z decyzji planistycznych gminy. Sąd Najwyższy wskazał, że ograniczenia wynikające z decyzji planistycznych podlegają rekompensacie na mocy art. 36 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Odnośnie do pozostałych ograniczeń pojawiły się tylko ogólnikowe stwierdzenie o dopuszczalności uwzględnienia ich w wynagrodzeniu za służebność. Niby wszystko powinno być jasne, jednak kropki nad „i” zabrakło.

Przykład 1:

Kowalski ma działkę budowlaną na której posadowiono gazociąg. Operator gazociągu korzysta ze 100 m.kw. działki Kowalskiego do celów eksploatacyjnych i naprawczych. Więcej, bo aż 600 m.kw. jest objęte strefą kontrolowaną gazociągu, co oznacza, że Kowalski nie może tej części działki zabudować. Dla terenu działki istnieje jednak MPZP w którym ustanowiono pas ochronny dla gazociągu, ograniczając tym samym prawo własności. Kowalskiemu przysługuje w związku z tym roszczenie odszkodowawcze względem gminy z art. 36 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Natomiast wynagrodzenie należne Kowalskiemu z tytułu służebności przesyłu nie obejmie odszkodowania za ograniczenia w pasie ochronnym.

Przykład 2

Nowak podobnie jak Kowalski ma działkę budowlaną na której posadowiono gazociąg, identyczne są też wielkości pasa służebności i strefy kontrolowanej. Dla terenu działki Nowaka, odwrotnie niż to było u Kowalskiego, nie istnieje jednak MPZP. Ewentualnie plan zagospodarowania istnieje, ale nie zostały do niego wprowadzone żadne strefy ochronne ograniczające prawo własności Nowaka. Tym samym Nowakowi, w przeciwieństwie do Kowalskiego, nie przysługuje roszczenie względem gminy z art. 36 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Dlatego Nowak powinien otrzymać wynagrodzenie za służebność przesyłu uwzględniające ograniczenia występujące w strefie kontrolowanej. Inaczej mówiąc, powinien dostać odszkodowanie za utratę możliwości zabudowy działki, co przekłada się na utratę jej wartości.

Powyższe przykłady pokazują jak być powinno. A jak jest naprawdę…?

Prędko okazało się, że ten brak ostatecznej konkluzji w uchwale z 11 grudnia 2015 wykorzystuje się w sądach jako pretekst do pomniejszania wynagrodzenia należnego właścicielom działek.

Tak więc, o ile sądy ochoczo podchwyciły wskazówki z uchwały z 11 grudnia 2015 gdy trzeba było zabrać Kowalskiemu część odszkodowawczą, to zalecenie by Nowakowi powiększyć wynagrodzenie o część odszkodowawczą spodobało się sądom znacznie mniej…

Jak myślisz, dlaczego…? Moje wyjaśnienie tego fenomenu jest we wpisach z 28 sierpnia i 30 sierpnia.

Wielu sędziów już wcześniej było zwolennikami bezrefleksyjnej metody wyliczania wynagrodzenia za służebność przesyłu według prostego wzoru, w którym mnoży się szerokość pasa służebności przez wartość metra kwadratowego gruntu i jakiś tajemniczy współczynnik. Wcześniej, przed uchwałą z 11 grudnia 2015 dało się jeszcze na upartego wyliczyć sprawiedliwe wynagrodzenie posługując się tym wzorem. Wystarczał myślący i rozumiejący temat biegły rzeczoznawca majątkowy który przyjął założenie, że pas służebności przesyłu to cały obszar oddziaływania linii przesyłowej. Tak wyliczone wynagrodzenie zazwyczaj uwzględniało wszystkie lub przynajmniej większość ograniczeń zagospodarowania. Było więc zwyczajnie sprawiedliwe i uczciwe…

Po uchwale z 11 grudnia 2015 takie rozwiązanie powoli stawało się niemożliwe. Nawet gdy sąd pierwszej instancji je przyjął, to sąd okręgowy zmieniał to postanowienie na niekorzyść właściciela działki.

Sędziowie nie mieli świadomości tego, że pas służebności służy jedynie zapewnieniu potrzeb eksploatacyjnych przedsiębiorcy przesyłowego a zależność „pas służebności przesyłu a wynagrodzenie” nie determinuje wysokości wynagrodzenia. Wielu z nich nadal tej świadomości nie ma lub nie chce jej mieć…

A przecież powinni ją mieć, bo kolejne lata pokazały, że zasada wyliczania wynagrodzenia z uwzględnieniem tylko pasa służebności nie znajduje aprobaty w oczach Sądu Najwyższego.

Najważniejsze orzeczenia prezentujące zależność pas służebności przesyłu a wynagrodzenie za ustanowienie służebności z lat 2016-2018.

Tym razem postanowiłam stworzyć oddzielną stronę z obszernymi cytatami z najważniejszych orzeczeń Sądu Najwyższego z lat 2016-2018. Zamieszczone na stronie orzeczenia wyjaśniają zależność „pas służebności przesyłu a wynagrodzenie za ustanowienie służebności”. Każdego walczącego o sprawiedliwe wynagrodzenie za przesył energii przez swoją działkę zachęcam do uważnej lektury. Te orzeczenia są bardzo ważne i naprawdę warto uważnie się w nie wczytać!

Podsumowanie orzecznictwa z lat 2016-2018 w kwestii wynagrodzenia za służebność przesyłu.

W orzeczeniach z tego okresu Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdza, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu nie powinno być ustalane wyłącznie w oparciu o powierzchnię pasa służebności, z którego przedsiębiorca faktycznie czynnie korzysta. Sąd stwierdził, że brak przesłanek prawnych, aby ograniczenia własności w obszarze oddziaływania urządzenia przesyłowego miały być pomijane przy ustaleniu wynagrodzenia.

Podkreślić należy, że to stanowisko Sądu Najwyższego jest jednolite – różne składy sędziowskie orzekały w tej kwestii identycznie. Nie pojawiło się żadne orzeczenie prezentujące pogląd odmienny. Co więcej, można uznać, że jest to ostateczne stanowisko SN i nie należy się spodziewać żadnej istotnej zmiany tego orzecznictwa. Dlaczego tak uważam? Dlatego, że kolejne skargi kasacyjne dotyczące tej kwestii Sąd Najwyższy w roku 2019 konsekwentnie oddalał. Oddalając skargę sąd wyjaśniał, że nie istnieje potrzeba dalszej wykładni przepisów dotyczących wynagrodzenia, gdyż temat ten został już wyczerpany. Sąd przytaczał też orzeczenia w których dokonano takiej wykładni – są to te same orzeczenia które obszernie cytowałam.

A co to oznacza w praktyce dla właściciela działki z przesyłem?

To bardzo dobre wiadomości dla właścicieli niektórych działek obciążonych przesyłem. Dlaczego tylko dla niektórych…? Dlatego, że walka o odszkodowanie przesyłowe to nie sprint tylko bieg z przeszkodami. Trzeba przeskoczyć wiele przeszkód by ostatecznie dobrnąć do ostatniej prostej. Wtedy dopiero rozstrzyga się, czy przyznane nam wynagrodzenie będzie obejmowało odszkodowanie za ograniczenia w strefie kontrolowanej. Nie każdy z uczestników tego wyścigu dotrwa do tej ostatniej prostej, wielu odpadnie na wcześniejszych przeszkodach…

Nie można też zapominać o tym, że w Polsce nie mamy prawa precedensowego. To że Sąd Najwyższy jasno wyraził swój pogląd nie oznacza jeszcze, że w naszej sprawie sąd powszechny orzeknie tak samo…

Jak oceniasz ten tekst?

Aby ocenić wybierz ilość gwiazdek!

Leave a Reply

Theme by Anders Norén