Służebność przesyłu

Mój subiektywny blog o problemach właściciela działki ze słupem.

o prawnikach, sędziach i biegłych sądowych, odszkodowanie za słup na działce, postępowanie o ustanowienie służebności przesyłu

Dlaczego pas służebności przesyłu bywa zbyt wąski.

pas-sluzebnosci-przesylu

pas służebności przesyłu

Opisując ustalane w postępowaniu sądowym wirtualne pasy na nieruchomości, wspomniałam o dziwnej praktyce, gdy sąd ustala zbyt wąski pas służebności przesyłu. Niemożliwe lub bardzo utrudnione staje się wówczas wykonywanie przez przedsiębiorcę prac eksploatacyjnych.

Dlaczego tak się dzieje?

Częściowo dlatego, że w sądzie przedsiębiorcę reprezentują prawnicy a nie służby techniczne. No cóż, w przeciwieństwie do pracownika technicznego prawnik nie będzie musiał gimnastykować się ze szpadlem jak trzeba będzie odkopać gazociąg korzystając wyłącznie z pasa o szerokości jednego metra… O wjeździe koparki czy nawet mini-koparki już nie wspomnę. A widziałam już służebności ustanawiane w pasach jeszcze węższych, np. półmetrowych. Prawnicy firm przesyłowych często koncentrują się na wywalczeniu jak najniższego wynagrodzenia i zapominają, że pas służebności przesyłu powinien być wystarczająco szeroki, by dało się w nim wykonywać wszelkie czynności eksploatacyjne.

Dlaczego jednak prawnikom przedsiębiorców tak zależy na tym, by pas służebności przesyłu był jak najwęższy?

Pamiętasz mój poprzedni wpis? Pisałam w nim o wirtualnych pasach ustalanych na nieruchomości na potrzeby postępowania sądowego. Chodzi o dwa pasy:

Pas służebności przesyłu odnoszący się do potrzeb przedsiębiorcy przesyłowego, wyznaczany w granicach jego faktycznego korzystania z obciążonej nieruchomości.

Pas oddziaływania określający obszar, w jakim działalność gospodarcza przedsiębiorcy przesyłowego wpływa na nieruchomość, ogranicza możliwości jej zagospodarowania przez właściciela i zmniejsza wartość rynkową.

Oczywistym jest, że dla właściciela nie jest istotne to, z jakiego pasa przedsiębiorca faktycznie korzysta! Dla niego liczy się jedynie uszczerbek majątkowy, jakiego doznaje z uwagi na ograniczenie spowodowane działalnością tego przedsiębiorcy.

A jako że wynagrodzenie należne za ustanowienie służebności ma być proporcjonalne do doznawanych ograniczeń i uwzględniać cały doznany przez właściciela uszczerbek majątkowy, to wynagrodzenie to powinno być wyliczane dla całego obszaru oddziaływania urządzenia przesyłowego, zaś szerokość pasa służebności nie ma w kontekście wynagrodzenia większego znaczenia.

Co na ten temat mówi Sąd Najwyższy?

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, zwłaszcza najnowszymi orzeczeniami z lat 2017 i 2018, podstawą dla wyliczenia wynagrodzenia za służebność przesyłu jest cały obszar, na którym dochodzi do ograniczenia prawa własności i związanego z nim uszczerbku majątkowego, także obszar znajdujący się poza pasem służebności przesyłu.

Z logicznego punktu widzenia w interesie przedsiębiorcy powinno leżeć, by pas służebności przesyłu był jak najszerszy – bo im jest szerszy, tym większy zakres jego praw związanych ze służebnością, tym lepszy, wygodniejszy dostęp do urządzeń w celach eksploatacji a wynagrodzenie takie samo, bo ono nie zależy przecież od szerokości pasa służebności. I odwrotnie, właściciel nieruchomości powinien zabiegać o to, by pas służebności był jak najwęższy, bo przecież im węższy, tym mniejsze ograniczenie jakiego doznaje zaś wynagrodzenie i tak zostanie ustalone na podstawie pasa oddziaływania urządzenia.

A jak to wygląda w praktyce…?

Każdy kto wie jak wygląda sądowe ustanawiania służebności wie także, że w praktyce jest dokładnie na odwrót. To właściciele gruntów walczą o jak najszerszy pas służebności czyli wbrew swoim interesom chcą być jak najbardziej obciążeni. W przeciwieństwie do nich prawnicy przedsiębiorców walczą jak lwy by pas był jak najwęższy. Sami sobie w ten sposób szkodzą, bo taki bardzo wąski pas z pewnością utrudnia służbom technicznym na swobodną pracę.

Skąd więc te nieracjonalne zachowania uczestników postępowania o ustanowienie służebności, dlaczego wszyscy działają wbrew swoim interesom…? Ano dlatego, że w sądach króluje niesłuszny pogląd mówiący, że wynagrodzenie ustala się wyłącznie na podstawie pasa służebności a wszystkie te „pasy oddziaływania” to jakaś fanaberia niegodna uwagi sądu i biegłego. Na tyle mocno, by spora część postępowań o ustanowienie służebności przesyłu była postawiona na głowie.

Sędziowie mają zbyt małą wiedzę o sprawach przesyłowych i nie śledzą orzecznictwa Sądu Najwyższego.

To dlatego tak często dochodzi do ustanawiania służebności w zbyt wąskich pasach i ustalania zaniżonych wynagrodzeń przysługujących właścicielom. Także dlatego sprawy trwają zbyt długo i generują niepotrzebne spory. Tam gdzie sędzia jest kompetentny, sprawa toczy się gładko i szybko, bo strony nie są zmuszone do nieracjonalnych zachowań. Pas służebności ma szerokość taką jakiej życzy sobie przedsiębiorca – właściciel nie oponuje bo i po co? Wszystkie ograniczenia w zagospodarowaniu działki zostały poprzednio opisane przez biegłego od urządzeń i wyrysowane na mapie przez geodetę. Sędzia sporządził szczegółową tezę dowodową dla biegłego od szacowania wartości nieruchomości. Wycena wartości służebności przez biegłego rzeczoznawcę jest więc prosta. Znam parę spraw przesyłowych prowadzonych przez takich kompetentnych sędziów, niestety nie z własnego doświadczenia tylko z relacji innych osób. Bardzo im takich sędziów zazdroszczę…

W następnym wpisie spróbuję znaleźć przyczynę tego, dlaczego tak wielu sędziów, wbrew orzecznictwu Sądu Najwyższego, uparcie trzyma się tezy o ustalaniu wynagrodzenia wyłącznie w oparciu o pas służebności przesyłu, z pominięciem rzeczywistego zakresu ograniczeń jakich doświadcza właściciel.

Jak oceniasz ten tekst?

Aby ocenić wybierz ilość gwiazdek!

Ten tekst nie był jeszcze oceniany. Bądź pierwszy!

Leave a Reply

Theme by Anders Norén